Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

 

Jednym głosowaniem przegrać wszystko?

 

Cz.1

Pobożne życzenia i szantaż emocjonalny,

czyli metoda marchewki i kija, której ulegli radni...

 

27 maja 2021 roku za sprawą serii wyborów dokonanych przez radnych miejskich, przeszedł do historii jako dzień ostatecznego przegrania kart atutowych Kętrzyna. Jako dzień triumfu populizmu i manipulacji. Chciałoby się powiedzieć - jako chwila, w której radni  brakiem właściwego zaangażowania i mam wrażenie swoim nastawieniem  w działaniu na doraźny  poklask, sprzedali Kętrzyn za paciorki... Wróć! Za obietnicę podarowania paciorków, a póki co - za poklepanie po ramieniu... W moim przekonaniu, w dyskusji na temat drogi 592  Kętrzyn - Giżycko, wicemarszałek Kuchciński rozegrał bowiem radnych jak dzieci. Trochę socjotechniki, a na koniec sformułowanie, które odczytuję jako szantaż emocjonalny. To wystarczyło, żeby radni zamiast bronić interesu miasta, pogrzebali nadzieje na dobry transport rzutujący na jakość życia w mieście i koszty, które każdy mieszkaniec wskutek Waszych decyzji Państwo Radni - poniesie.

Ciężar dyskusji od samego początku został przeniesiony na kwestię drzew. Licytacja który wariant wycinki będzie bardziej akceptowalny, skutecznie odwróciła uwagę od problemu fundamentalnego - czyli bezpieczeństwa ruchu i prawdopodobnie zmiany strategii komunikacyjnej w regionie. Piszę prawdopodobnie , bo podekscytowani własnymi wystąpieniami radni, nie zadali nawet tego kluczowego  - w świetle wypowiedzi Kuchcińskiego - pytania. Nota bene drzewa też nie zostały obronione, bo ostatecznie radni zaakceptowali wycinkę  wyrażając jedynie nadzieję, licząc na właściwe podejście, itd. Sam już nie wiem czy traktować to jako przejaw naiwności, czy spektakularną "bohaterską" kopaninę  po kostkach pod publiczkę, z której jak zwykle, tradycyjnie nic nie wyszło. Czy prywatnie radni też tak postępują? Czy podpisują niekorzystne umowy godzące w ich interes, zaznaczając ustnie, że mają nadzieję, iż druga strona nie wykorzysta łatwego rozwiązania na jakie sami wyrazili zgodę?
 
Kuchciński zagrał na emocjach czym zahipnotyzował "kętrzyńskich bohaterów". Opowieścią o tym że nie jest buldożerem, że leży mu na sercu interes publiczny oraz interes Kętrzynian - kupił przychylność większości radnych. Opornych zmotywował przysłowiowym kijem, czyli w moim odbiorze szantażem emocjonalnym, którego sens sprowadził się do warunku: jak nie będziecie chcieli żadnego z naszych trzech rozwiązań, to odstąpimy od przebudowy. Niestety w tym miejscu ani radni, ani burmistrz nie zabrali głosu. Tymczasem Kętrzyn nie potrzebuje przebudowy drogi, a jej remontu - co podnosiła jedna z radnych. Mieszkańcy nie chcą jeszcze większej ilości TIR-ów pomiędzy  Kętrzynem a Giżyckiem oraz na ulicach miasta - co nastąpi po przebudowie drogi 592, ale równego asfaltu! Modernizacja drogi 592 do Giżycka to automatyczne zarzucenie koncepcji północnej obwodnicy miasta Kętrzyn i Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. To tranzyt na ulicach Daszyńskiego i Skłodowskiej. To należało powiedzieć. Co tam powiedzieć; wykrzyczeć! Tak Panie Kuchciński, nie chcemy waszej drogi za 200 mln złotych która odbierze nam wszystko. Krajobraz kulturowy, spokój, bezpieczeństwo. Jeśli pojawi się pierwszy buldożer (którym pan nie jest), zablokujemy drogę, bo to sprawa naszego zdrowia i życia. 
 
 
 
 A teraz garść faktów, które obrazują polityczny cel forsowanej modernizacji drogi 592 Kętrzyn - Giżycko. Według wicemarszałka koszt modernizacji drogi to kwota ponad 200 mln złotych. Nawiasem mówiąc chciałbym poznać te wyliczenia oraz na ile oszacowano wartość samego drewna z kilku tysięcy  dwustuletnich drzew. Kto i za ile w transparentnym i uczciwym przetargu je odkupi, a za ile i komu ewentualnie następnie odsprzeda? No więc ogółem droga za 200 milionów. Za te 200  mln Kętrzyn straci szlak krajobrazowy Tysiąca Jezior, bramę wjazdową do miasta w postaci wysadzanej drzewami ulicy Mazowieckiej - zapewne zastąpioną bublem pokroju Traugutta i szansę na wyprowadzenie tranzytu na obwodnicę. To są trzy rozwiązania pana Kuchcińskiego. A ja proponuję rozwiązanie nr 4: obwodnica za około 100 mln plus za 50 mln solidny remont odtworzeniowy drogi do Giżycka, pozostawiający na mocy innych zapisów, drogę taką - jaka jest, tyle tylko, że równą, gładką, z odtworzonym oznakowaniem i z obecną nośnością - czyli bez TIRów, a więc taką jakiej chcą Kętrzynianie. Przecież pan panie marszałku deklaruje, że chce tylko dobra mieszkańców, więc...  
 
Pan M.
 
 
 
Ciąg dalszy nastąpi...
 

Spis treści

Kętrzyńskie media