Kompromitacja kandydatów Książka.
Nowak ich ośmieszył.
czyli:
Kompromitacja Zbigniewa Nowaka.
Cz.2.
Zbigniew Nowak zgłosił na Walne Zgromadzenie w 2025 roku
projekt zmiany Statutu SM Pionier:

Poparli go kandydaci do rady nadzorczej: Aleksander Legeńć, Ryszard Szymański, Monika Berpiszcz, Leszek Trzaska.
Jednak ich wniosek ma istotną wadę prawną!
Art. 83 ust. 9 zdanie pierwsze Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi że:
Uchwałę uważa się za podjętą, jeżeli była poddana pod głosowanie wszystkich części walnego zgromadzenia, a za uchwałą opowiedziała się wymagana w ustawie lub statucie większość ogólnej liczby członków uczestniczących w walnym zgromadzeniu.
Wynika z tego, że na każdym częściowym Walnym Zgromadzeniu trzeba głosować taką samą treść uchwały, więc listy kandydatów muszą być takie same.
Nie można głosować różnych list kandydatów na każdym z częściowych walnych zgromadzeń.
Nowak zgłaszając projekt statutu na Walne Zgromadzenie, w 2025 roku, wiedział o tej wadzie prawnej.
Wiedział, ponieważ taki sam wniosek zgłaszał na Walne Zgromadzenie w 2022 roku!
Wtedy prawnicy udowodnili Nowakowi, że się myli. Udowodnili mu, że nie zna ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Powtarzali mu to na wszystkich pięciu częściach Walnego Zgromadzenia!
Pisaliśmy o tym w poprzednim tekście:
Kompromitacja Zbigniewa Nowaka. Cz.1.
Nowak w 2022 roku, przyznał się do błędu i powiedział:
Ja jestem młodym Spółdzielcą,
było dopiero dwulatkiem.
Jeszcze do przedszkola chodzę.
Ale wydawało mi się...

W 2022 roku Nowakowi coś się wydawało...
Co w 2025 roku, Nowakowi się wydawało, że zgłosił taki sam projekt(?), mający wady prawne w ust. 4 i w ust. 9 (zaznaczone w projekcie uchwały czerwoną ramką).
Co wydawało się kandydatom do rady nadzorczej SM Pionier: Aleksander Legeńć, Ryszard Szymański, Monika Berpiszcz, Leszek Trzaska, że swoim podpisem poparli projekt Nowaka?
Dlaczego Aleksander Legeńć członek rady nadzorczej Spółdzielni i członek komisji statutowej nie zna Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych?
Dlaczego Ryszard Szymański, radny miasta, były kierownik w Spółdzielni podpisuje to, a też nie zna Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych?
Dlaczego Monika Berpiszcz, urzędniczka miejska wydająca decyzje w imieniu burmistrza, podpisuje projekt bez sprawdzenia przepisów Ustawy? Czy ona, wydając decyzje w imieniu burmistrza, też nie sprawdza przepisów prawa?
Dlaczego Leszka Trzaska podpisuje Nowakowi bez sprawdzenia?
Czy można ich wybrać do rady nadzorczej i powierzyć nadzór nad pieniędzmi członków, skoro oni przepisów prawa nie znają albo je lekceważą?
