Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Media

 

 

 

 

 

 

28 październik 2016 r.

 W sali w której zgromadzili się uczestnicy spotkania w sprawie CETA stały puste krzesła.
– Wiecie ilu gości zaprosiłem. I tyle krzeseł ma być. Zabraknie, to doniesiecie. Stworzymy wrażenie, że brakuje krzeseł bo przyszło dużo rolników – instruował Hecyk przed spotkaniem.
Tymczasem część krzeseł był pusta. Pusta.
– Kto zawinił? – spojrzał groźnie na Cukrowa, ale on rozmawiał po cichu z towarzyszami z województwa.
– Co on znowu knuje – pomyślał idąc w stronę prezydium.
Zaczął prezentację i już po chwili wpadł w swój zwykły słowotok. Z centrali przyszły wytyczne że partia jest przeciw CETA więc przemawiał zgodnie z wytycznymi, machał rękoma i stroił miny mówiąc w stronę kamery, bo przecież to miało to być pokazane w lokalnej, opanowanej przez Hecyka, telewizji. Telewizja była formalnie własnością spółdzielni mieszkaniowej, ale Wiesław Hecyk miał większość w radzie i swojego posłusznego prezesa, którego pół roku wcześniej oddelegował do wygrania, „zaplanowanego” wcześniej, konkursu na tym ważnym odcinku propagandy.
Perorując zauważył ziewanie kilku przybyłych rolników przeszedł więc do dyskusji. Zaplanowane wcześniej głosy popieraczy, którzy stanowili większość słuchaczy, popierały Jego stanowisko i zachwycały się głośno i wylewnie Jego słowotokiem. Patrzył wiec dumnie na towarzyszy z województwa – niech widzą, jaki Ja mam posłuch – myślał z satysfakcją.
– To wina poprzedniego rządu – grzmiał Hecyk. To oni ukrywali przed nami te negocjacje w sprawie CETA. Zmanipulował przy tym fakt, że Jego parta była w poprzednim rządzie i On, Wiesław Hecyk, jako Pierwszy Prezes Powiatowy też za to odpowiadał.
– To dobrze, że informacja o spotkaniu została opublikowana w ostatniej chwili. Inaczej przyszli by mieszkańcy i zadawali niewygodne pytania – pomyślał i dalej gadał, gadał, gadał...

***

 Hecyk zadowolony rozparł się w swoim fotelu. Towarzysze – zwrócił się do zaufanych ToW. – Sprawdzicie, o czym szeptał Cukrow z wysłannikami Marszałka z województwa. Trzeba być czujnym jak Stalin. A teraz referujcie plan na obchody następnego święta…
Hecyk zadowolony wysłuchiwał sprawozdań nie wiedząc, że nad jego głowa zbierają się ciemne chmury... 

***

 Następnego dnia z rana przybiegł Cukrow.
– Niech czeka – zakomunikował sekretarce Hecyk.
– Niech zmięknie – pomyślał i zadzwonił do Gawrona.
– Dowiedziałeś się, o czym szeptał Cukrow z tymi z województwa? – zapytał.
– Nikt mi nie kazał – zdziwił się Gawron.
– To Ty nie wiesz, co należy do Twoich obowiązków? – wysyczał Hecyk do telefonu – biegiem sprawdzić i meldować – rzucił groźnie do słuchawki.
Zawołać Cukrowa – polecił przez telefon sekretarce.
Cukrow nieśmiało otworzył drzwi...

cdn.

Wszelkie podobieństwo do osób z naszego miasta jest nieplanowane i zupełnie przypadkowe a żadna z sytuacji nigdy się nie wydarzyła a nawet wydarzyć się nie mogła.

Anymon

Spis treści