Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

„Pomidor ma pomysła”

Wymyślił sobie burmistrz Niedziółka, że teraz sesje będą zdalne. Jest przecież koronawirus, a siebie i radnych trzeba przecież przed koronawirusem chronić. Pomysł nie jest nowy ale dla burmistrza odkrywczy. Burmistrz był bardzo zadowolony, że teraz żaden mieszkaniec nie będzie głosu na sesji zabierał, bo przecież nie ma wgranego programu do zdalnego uczestnictwa w sesji. Oczywiście, mieszkaniec może przyjść do sali sesyjnej, ale wtedy ryzykuje już własnym zdrowiem, bo koronawirusy na sali sesyjnej czychają.

Czy instrument niestrojny? Czy się muzyk myli?”.

Wymyślił sobie burmistrz, ale coś ciężko mu to idzie. Same kłopoty, bo kolejne próby zdalnych sesji były nieudane. I nie wiadomo czy to wina sprzętu, szkolenia, radnych, czy transmisji. Więc trzydziesta sesja, która miała być zdalna, była jeszcze stacjonarna.

Hybryda, czyli „ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra”.

Teraz podobno ma być sesja hybrydowa, czyli mówiąc po polsku, mieszana. Część radnych będzie na sali sesyjnej, część radnych w domu, zdalnie. I wszystko byłoby już po myśli burmistrza gdyby mieszkaniec miasta nie przysłał mu 12 listopada pisma:

 „W związku z „decyzją o przeprowadzeniu sesji wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość (zdalny tryb obradowania), z uwagi na rozprzestrzenienie się wirusa SARS-CoV-2 i rozwój epidemii”, wnioskuję o zapewnienie [mieszkańcom] zdalnego udziału w sesjach i komisjach Rady Miejskiej w Kętrzynie, organizowanych w trybie zdalnym, z możliwością zdalnego zabierania głosu zapewnioną w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej art. 61 ust. 2, Ustawie o samorządzie gminnym art. 11b ust. 2 oraz w Statucie Miasta Kętrzyn § 18.

 

Kombinuje więc burmistrz, co by tu odpisać mieszkańcowi miasta. Do tej pory nic jednak nie wymyślił.

 

 

 

Giżycko 55 – Kętrzyn tylko 2 ?

Jakie informacje dla inwestorów i przedsiębiorców zamieściły w tym roku, na swoich stronach internetowych, dwa sąsiadujące miasta? W Giżycku znaleźliśmy 55 wpisów, a w Kętrzynie tylko 2 ?

W Kętrzynie, w specjalnej zakładce „Dla inwestorów” ostatni wpis to „Ceny prądu – 29 lipca mija termin składania oświadczeń”. Jest to jednak wpis z 2019 roku. Tak, to nie pomyłka, z 2019 roku! Od tego czasu miasto opublikowało tylko dwa wpisy dostępne na banerze strony. Czy burmistrz i zastępca nie mają czasu dla przedsiębiorców i inwestorów, ponieważ są zajęci robieniem selfie i opisywaniem „swoich dokonań”?

Panie burmistrzu Niedziółka i panie zastępco Wróbel. Zarządzanie miastem to poważna i odpowiedzialna praca. Trzeba dbać o poprawę życia mieszkańców, o nowe stanowiska pracy, o promocję i korzystne warunki do prowadzenia działalności gospodarczej.

Jednak z opinii mieszkańców wynika, że zadbaliście tylko o stanowiska dla siebie i członków waszego komitetu wyborczego, o selfie i propagandę burmistrza i zastępcy, o korzystne warunki gospodarcze dla „swoich” przedsiębiorców. Zrobiliście to kosztem mieszkańców i obciążeniem ich niesprawiedliwymi podwyżkami opłat.

Wcześniej, w czerwcu, w panelu dyskusyjnym „Kongres Przyszłości” wypowiadali się: prezydent Ełku, burmistrz Giżycka, Sekretarz Gminy Dywity i (?) zastępca burmistrza Kętrzyna. Pisaliśmy o tym w tekście Zastępca wypacza rzeczywistość?

Maciej Wróbel próbował wtedy „błysnąć elokwencją” robiąc przytyki „ad personam” burmistrzowi Giżycka. Chwalił się swoimi działaniami dla przedsiębiorców oraz nagraną piosenką i sadzeniem drzewek owocowych w „Ogrodzie zapachów” (czyżby zapachów spalin i etyliny z pobliskiej drogi i stacji paliw?).

Porównując działania burmistrzów sąsiadujących miast, zastępca i burmistrz z Kętrzyna wyszli żenująco słabo.

Foto: Urząd Miasta w Kętrzynie

Przedsiębiorcy z Giżycka mają jednak fart, bo jak by wyglądała promocja miasta gdyby mieszkańcy wybrali tam na burmistrza Wróbla?

 

 

Burmistrz (zastępca?) zapytał mieszkańców na Facebooku Miasta Kętrzyn: „Czy jesteś za zakazem sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych?” Stało się to dokładnie w tym samym czasie, w jakim obradowała Komisja Skarg i Wniosków Rady Miejskiej w Kętrzynie, w której uczestniczył zastępca burmistrza Maciej Wróbel. Komisja przegłosowała skierowanie skargi mieszkańców ul. Mazurskiej, spowodowanej negatywnymi skutkami sprzedaży alkoholu po 22, do dalszego rozpatrzenia przez Radę Miejską w Kętrzynie. Wcześniej Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych poparła wniosek mieszkańców. Pod koniec posiedzenia Komisji Skarg i Wniosków zastępca burmistrza Maciej Wróbel butnie ogłosił: 70 procent mieszkańców nie chce zakazu.

Jednak komentarze umieszczane pod postem na Facebooku świadczą o czymś przeciwnym. Mieszkańcy są wkurzeni na brak działań burmistrza w sprawach: zapewnienia prawa do ciszy nocnej, prawa do spokojnego snu przed następnym dniem pracy i prawa do ochrony przed dewastacją mienia prywatnego i miejskiego.

Ta ankieta to typowy przykład propagandy uprawianej na stronach miejskich. Po pierwsze pytanie zadane zostało niewłaściwie, więc uzyskano niewłaściwą odpowiedź. Już w XIX wieku Alexis de Tocqueville francuski myśliciel polityczny, socjolog, polityk, minister spraw zagranicznych II Republiki pisał:

 Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.”

Moim zdaniem, mieszkańcy Kętrzyna mają prawo do swobodnego zakupu alkoholu o każdej porze i dowolnego dnia. Z różnych przyczyn, ale przede wszystkim z powodu do wolności czynienia tego, co sami uważają za słuszne. Jednak mieszkańcy nie mają prawa do naruszania cudzej wolności, o czym pisze pani Natalia: „przeklinając pod oknami, załatwiając swoje potrzeby fizjologiczne w bramach i klatkach schodowych” „Mieszkańcy tego bloku dość juz wycierpieli!!! Wiecznie rozwalone drzwi z obu stron, obszczana piwnica, klatka, non stop coś połamane, zdemolowane, i można wymieniać bez końca...!!! I cały czas to mieszkańcy płacą pieniądze za naprawy!!! Ile jeszcze tak można!?!”

Wszyscy, którzy zagłosowali powinni więc pomyśleć i odpowiedzieć na pytanie, które zadała pani Monika: „czy w takich warunkach chcielibyście żyć?”

Dlaczego więc bez wysłuchania mieszkańców, którym ograniczono prawo do wolności, bez przemyślenia i zastanowienia umieszczono ten post na stronach miejskich? Czy powodem jest to, że obecne władze to w większości obcy, którzy nie mieszkali w naszym mieście i nie szanują potrzeb mieszkańców? Czy może dlatego, że są niedouczeni i zamiast socjologii używają socjotechniki a zamiast rozmowy z mieszkańcami używają propagandy?

Czego jednak można się spodziewać po osobach, które wbrew opinii rodziców i wychowawczyń przedszkoli wydzierżawiają po cichu i bez przetargu budynki przedszkoli? Czego można się spodziewać po osobach, które chciały wprowadzić trzykrotną podwyżkę opłat za żłobki? Czego można się spodziewać po burmistrzu, który wnioskuje o wygórowane opłaty za odpady robiąc szkolne błędy w mnożeniu w wyliczeniach ceny za śmieci?


Foto: Facebook Maciej Wróbel

Podsumowaniem opinii dotyczących ankiety jest wpis pana Grzegorza, jednego z młodych i mądrych mieszkańców naszego miasta:

„Czy alkoholizm jest istotnym problemem społecznym? Tak.

Czy działalność sklepów monopolowych w nocy jest uciążliwa dla mieszkańców? Tak.

Czy dotychczasowe interwencje pomogły? Nie.

Czy możliwość nieplanowanego zakupu alkoholu w godzinach nocnych stoi ponad negatywnymi społecznymi skutkami nadużywania alkoholu oraz uciążliwością dla mieszkańców? Nie.

Czy w krajach, w których takie ograniczenia funkcjonują wycofywano się z nich? Nie.

Nad czym tu dywagować??”

 

 

 

W artykule z 28 kwietnia: "Niedziółka bierze przykład z Inicjatorów Referendum?" autor zadał kilka pytań. Zamiast odpowiedzi zainteresowanych otrzymaliśmy felieton z pytaniami o

"wstydliwe sekrety"

kętrzyńskiego samorządu:

Kiedy członkowie kętrzyńskiego PiS poznali, wydane 28 kwietnia oświadczenie? Czy wcześniej burmistrz Niedziółka uzgadniał z nimi tą deklarację:

Oświadczenie, jak napisała jedna z internautek, to „musztarda po obiedzie”, ponieważ Poczta Polska już 22 kwietnia otrzymała dane z Rejestru PESEL, o czym media powiadomiły w poniedziałek 27 kwietnia. Oświadczenie Niedziółki z 28 kwietnia nie miało już znaczenia.

Dlatego należy je odczytać, jako deklarację polityczną przeciwko wyborom prezydenckich w maju. Takie polityczne oświadczenia głosili już wcześniej wójtowie prezydenci i burmistrzowie kilku samorządów związanych z PO i PSL.

Lecz w naszym mieście jest koalicja 5 radnych burmistrza AS i 7 radnych PiS. Co więc chciał zakomunikować Niedziółka mieszkańcom Kętrzyna? Chciał pokazać, że kętrzyński PiS nie ma nic do gadania?

To już wszyscy wiedzą, ponieważ PiS zawsze głosuje tak, jak każe Niedziółka. Głosowali za dużą podwyżką cen śmieci. Zgodzili się na zatrudnianie obcych spoza Kętrzyna na wysoko płatne stanowiska prezesów. PiS został pominięty przy obsadach stanowisk naczelników, sekretarza, skarbnika i zastępcy burmistrza w urzędzie miejskim. Te nieudolności kętrzyńskich radnych PiS są znane wszystkim.

Deklarację Niedziółki można odczytać, jako lekceważenie PiS. Jako policzek dla kętrzyńskich radnych i członków Komitetu Powiatowego PiS.

Jakby tego było mało, w piątek 30 kwietnia po południu, Wróbel zastępca burmistrza i Niedziółka ogłosili, że żłobki i przedszkola będą zamknięte do 24 maja. Podali sporo powodów a pominęli najważniejszy, wybory prezydenckie. W domyśle: skoro żłobki i przedszkola są zamknięte, to jest zagrożenie i wybory nie powinny się odbyć. Na wszelki wypadek obstawili wszystkie terminy 10, 17 i 24 maja. To "drugi policzek" dla PiS.

Co będzie dalej? Czy radni, członkowie PiS otrząsną się z tej niemocy i zaczną dbać o swoje sprawy oraz o interesy mieszkańców? Czy jak zwykle będą udawać, że nic się nie stało? Nadstawią „trzeci policzek"? 

 

 

 

Dlaczego nie ogłoszono konkursów na stanowisko prezesa w „Komecu"  i „Wodociągach”?

Kiedyś burmistrz Ryszard N. mówił, że taki stan  to patologia i pozwalał poprzednikowi na zatrudnianie "Nieudaczników". Czy teraz robi to samo?

Pracownicy spółek zgłaszali, że w dotychczasowych konkursach już przed było wiadomo, kto wygra lub, że konkurs zostanie unieważniony a prezesem będzie zaufany człowiek, który przeważnie nie ma wymaganych samorządowymi przepisami kwalifikacji do tego stanowiska.

Dlaczego nie są wybierani młodzi i dynamiczni mieszkańcy Kętrzyna z odpowiednim wykształceniem? 

 

Dlaczego nie są wybierani doświadczeni Kętrzyniacy, z dużymi osiągnięciami zawodowymi, często po studiach podyplomowych z zarządzania, w tym również MBA? 

 

Dlaczego w radach nadzorczych spółek są ludzie spoza naszego miasta, osoby które nie znają naszych problemów?

Tak pyta portal Info-Ketrzyn24.pl w swoich artykułach z cyklu artykułów „Przyniesiony w teczce”.

Postaramy się pomóc wyjaśnić te ukrywane sprawy i przypomnieć, kto z kim zawierał porozumienia i kto kogo obsadzał na stołkach. Zapewniamy, że kulisy tych spraw, o których żenująco stara się zapomnieć dzisiejsza władza samorządowa, będą bardzo ciekawe...