Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

1) „Pan burmistrz pokazał dosadnie gdzie ma mieszkańców (…) w trakcie rady, gdy były poruszane ważne dla nas kwestie albo siedział w telefonie albo szedł po kawę / wodę. Do tego Panowie burmistrzowie machali na nas pogardliwie ręką, gdy się wypowiadaliśmy. Wstyd!”

2) „W dalszym ciągu nie wiem, czego dotyczyło to stanowisko przyjęte większością głosów, czym skutkuje. (...) nie każdy miał możliwość obejrzeć sesję online.”

3) „A co z ewentualnie wyciągniętymi pieniędzmi z miasta zrobią te „dochodzące swoich praw” obie dyrektorki? (…) A czy rodzice za czas płatności z przed kilku lat dostaną zwrot wpłaconych kwot?”

To tylko kilka wybranych komentarzy pod internetowymi tekstami z tej sesji. Z powodu braku pełnej transmisji i braku nagrania w internecie na stronach miasta (stan na 21-06-2000r.), mieszkańcy zostali pozbawienia prawa do informacji. Opierają się, więc na subiektywnych tekstach i przekazach. W większości nie wiedzą, o co tak naprawdę chodzi?

Ad. 1) Ta opinia najcelniej podsumowała przebieg tej trzygodzinnej sesji. Pisaliśmy już w tekścieNiedziółka z Wróblem przegrali 7:9

„- To moje prawo do takiej decyzji – twierdził burmistrza Niedziółka.

- Ma pan prawa, ale przede wszystkim ma pan obowiązki wobec mieszkańców - ripostowali obecni mieszkańcy.”

To już kolejny raz, gdy Niedziółka postępuje wbrew interesom grupy mieszkańców. Tak było przy obsadach stanowisk prezesów i członków rad nadzorczych. Obsadził „swoich”. Skutek: straty w spółkach komunalnych. Tak było przy błędnych założeniach i obliczeniach ceny śmieci. Skutek: największa podwyżka cen za śmieci. Tak było przy wniosku o trzykrotną podwyżkę opłat za żłobek. Wtedy tylko dzięki zdecydowanemu sprzeciwowi rodziców i reakcji portalu internetowego Info-Ketrzyn.24 zablokowano wysoką podwyżkę.

Niedziółka nie liczy się z dobrem zwykłych ludzi.

Ad. 2) W tekście „Co chciał ukryć Niedziółka?” pisaliśmy:

„Czy burmistrz Niedziółka chciał "schować" informację o sesji nadzwyczajnej? (…) Próżno szukać tej informacji na miejskim facebooku lub stronie internetowej.” To moim zdaniem celowe działanie Niedziółki w celu ukrycia prawdziwych informacji z tej sesji. Tak już wcześniej było. Dlaczego Niedziółka boi się prawdy? Co burmistrz chce ukryć przed mieszkańcami? Swoją nieudolność czy niekompetencję zastępcy burmistrza? Jaka powinna być reakcja rady miejskiej na takie postępowanie?  

Ad. 3) W tekście „Niedziółkowe interesy bez przetargu?” pisaliśmy:

„To niezrozumiałe i podejrzane, gdy Niedziółka zwalniający i dyskryminujący swoich urojonych przeciwników, swojemu byłemu prawdziwemu przeciwnikowi oddaje trzy intratne źródła dochodów. Oddaje bez przetargu? To przecież oznacza, że ze szkodą dla budżetu miasta.”

Ta krótka opinia wymaga szerszego wyjaśnienia. Podpieracze Niedziółki twierdzą, że należy się zabezpieczyć przed ewentualnymi roszczeniami osób prowadzących przedszkola. Wprawdzie w pierwszej instancji pozwy sądowe oddalono, ale zostaje jeszcze druga, odwoławcza instancja sądu. Niewątpliwie, wykorzystywanie luki prawnej w przepisach do bezpodstawnego wzbogacenia się jest naganne i szkodliwe dla miasta. Kto jednak miałby się wzbogacić? Prowadzący przedszkole?. Rodzice dzieci, które już do tego przedszkola nie chodzą? Rodzice obecnych dzieci, którzy mogą teraz zapłacić mniej lub mieć lepsze wyposażenie i dodatkowe zajęcia dla swoich dzieci? Nie wiadomo a sprawa jest mocno skomplikowana prawnie i moralnie.

Dlatego nieprzedłużanie dzierżaw bez przetargu dla obecnych prowadzących należy uznać za słuszne. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że te przedszkola bezprzetargowo przekazuje się innej trzeciej osobie? To już w ogóle jest niezasadne i korupcjogenne. Podpieracze argumentują, że ona ta trzecia roszczeń nie złożyła. A co będzie, gdy po wygranej sprawie przez pozostałe dwie prowadzące ona, ta trzecia osoba też złoży pozew o roszczenia? Przecież jej ustna deklaracja nie ma wystarczającej mocy prawnej. Co będzie, gdy okaże się, że pozostałe dwie prowadzące przekazały jej pisemnie cesje do swoich praw z odszkodowania (za wynagrodzeniem lub bez)? Czy wtedy ta trzecia osoba, prowadząca już jedno przedszkole, która dostała jeszcze bez przetaru dwa przedszkola dostanie odszkodowanie za trzy przedszkola?

Podczas sesji jeden z radnych zapytał o powiązania i osobiste kontakty zastępcy burmistrza z osobą, która ma dostać bezprzetargowo dwa przedszkola i razem będzie prowadziła trzy przedszkola. Zastępca milczał, nie odpowiedział. Przypomnijmy, że wcześniej zastępca burmistrza sugerował na sesji w 2019 r., że sprawy przegramy i odszkodowania miasto będzie musiało zapłacić?

Sprawa jest zagmatwana i skomplikowana. Podejrzenie budzi fakt, że informacje są ukrywanie i nie wiadomo, o co chodzi?

Stare powiedzenie mówi w takim przypadku: „Jak nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze”. W tym przypadku o bardzo duże pieniądze. Chodzi o kilkanaście milionów złotych.

Dlaczego więc burmistrz Niedziółka, w trosce o finanse miasta, czyli nasze pochodzące z naszych podatków pieniądze, nie ogłosił przetargu na dzierżawę np. na okres trzech lat? Prawo tego nie zabrania. Sytuacja byłaby czysta, zgodna z prawem i interesem mieszkańców.

Może to być przecież przetarg ograniczony. W warunkach przetargu ograniczonego, oprócz wymagań merytorycznych i finansowych, można zastrzec, że nie mogą uczestniczyć w nim osoby, które poprzez swoje roszczenia, obecne lub potencjalne przyszłe, mogą negatywnie wpłynąć na finanse miejskie. Można zastrzec, że każdy może prowadzić tylko jedno przedszkole. Czy dotychczasowe prowadzące będą mogły w tych przetargach uczestniczyć? Moim zdaniem tak, jednak tylko wtedy, gdy przed sądem w postępowaniu ugodowym zrzekną się wszelkich dotychczasowych roszczeń wynikających z nieprecyzyjnych przepisów prawa.

W ten sposób zaspokojone będą wszystkie strony konfliktu. Szanse na prowadzenie przedszkoli dostaną wszyscy a wygrać powinna oferta najlepsza dla rodziców i ich dzieci.