Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

- Bardzo kocham Kętrzyn, bo dla mnie nie ma innego miejsca do życia – rozpoczęła swoje wystąpienie radna pani Helena SzymkiewiczLink do pełnej wypowiedzi tutaj.

 

Foto: Wideo UM Kętrzyn

- Ale to, co się dzieje dzisiaj i ma się dziać jutro jest bardzo nieprzyjazne mieszkańcom. Minęło dopiero 2 lata od zmiany [burmistrza]. Były burmistrz wiedział, że ma te długi. Pan Niedziółka też wiedział, że miastu zostało 17 milionów długu. Nikt tego nie ukrywał. Pan burmistrz [Niedziółka] wiedział, z czym się ma zmierzyć. Rozpoczął to urzędowanie od kosztownych audytów i raportów, o których mówił pan radny Nowak.

A przecież pan burmistrz Niedziółka nie zjawił się z kosmosu?

Przecież pan był tutaj w Kętrzynie, był nawet starostą?

W swojej kampanii mówił pan, że jest „człowiekiem stąd”. Czyli dobrze znał realia życia naszego miasta. Przejął pan wielu radnych, którzy byli w tamtych kadencjach, do swojego Asa. Co przeszkadzało, żeby przygotować dobry plan rządzenia w tej kadencji? Z tym zadłużonym budżetem?  Wystarczyło tylko dobrze przygotować plan oddłużania.

Ale były tylko hasła w gazetach: „Oddłużamy miasto Kętrzyn”.  A gdzie są plany, jak będziemy wychodzić z tego zadłużenia? Były to mrzonki, było to tylko hasło. Nie było planu.

Jest pan zwolennikiem audytów, ale powiem szczerze, że jednego audytu, to pan nie zrobił. Bo ten audyt, którego pan nie zrobił trzeba było zrobić przed samymi wyborami. Zapytać siebie, czy ja podołam.

Burmistrz, przeliczył się z siłami i z zamiarami.

Gdyby dzisiaj zapytać mieszkańców Ketrzyna; z czym burmistrz przyszedł na pięcioletnią kadencję? Co przez te 5 lat zamierzał zrobić?  Nikt z mieszkańców konkretów by nie wymienił.

Było hasło: „Będę dobrym burmistrzem”. Wszystko miało być jawne. Co się okazało? Nie było tak jak powinno. Nie wiedzieliśmy, co pan chce zrobić dla mieszkańców?

Pan chciał tylko przeczekać tą kadencję.

Żeby ona przeleciała i żeby jakoś to było. Może dla jednej osoby [burmistrza?] ta wersja byłaby dobra. Ale dla całego miasta to się nie uda.

Dzisiaj pan burmistrz przyznał, że [obniżenie podatków] nic [miastu] nie dało. Ani nie zwiększyło miejsc pracy, ani nie było tych [nowych] pracodawców.

(W tym momencie burmistrz, który wcześniej wyszedł, podczas wystąpienia radnego Sapińskiego, wrócił na swoje miejsce)

„Świat” nie odczytał intencji burmistrza? 

Podwyżki tylko.

Zaczęło się od podwyżki cen za śmieci. Znowu z kieszeni mieszkańców.

Drenuje te kieszenie pan burmistrz, już od dwóch lat. A może tak powinien pan zajrzeć do swojej kieszeni? Skoro ci najsłabsi, emeryci, mają ponieść koszty, to może „możnowładcy” tego miasta też powinni dorzucić się, do tej „koncepcji oszczędności”?

Dziś, to nie pandemia jest temu winna, że jesteśmy na tym dnie. To gospodarz. Brak koncepcji na funkcjonowanie miasta. Jakoś to będzie? Nie da się tak żyć.

W przedstawionym, do RIO [Regionalnej Izby Obrachunkowej], budżecie pani skarbnik zaplanowała już, że podwyżka podatków będzie. Że [my, radni] przyklepiemy to.  Mimo tego, że podwyżka była zaplanowana RIO uznała, że tego budżetu nie przyjmie. Ciekawa jestem, jakie stanowisko zajęła by RIO, gdyby pani skarbnik tej podwyżki nie wykazała?

„Prawdziwy charakter człowieka ujawnia się z chwilą, gdy posiądzie władzę”.

To Lincoln tak powiedział. Myślę, że to właśnie zobaczyliśmy. Po co ta dzisiejsza sesja? Nie wiem, skoro już ta podwyżka [podatków] była w budżecie przedstawiona.

PS To relacja z emocjonalnego wystąpienia radnej, pani Heleny Szymkiewicz. Tak istotnego, że wrócił burmistrz, który wcześniej wyszedł sobie podczas wystąpienia radnego Daniela Sapińskiego.

PPS W następnym odcinku o tym, czego burmistrz nie zrozumiał, jego arogancja, przechwałki, oraz o tym, na co umyślnie nie odpowiedział?