Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

 

Nieprawdy Niedziółki kontra niewiedza radnych,

czyli

duża porcja populizmu na koszt podatnika.

 

 

Ogród smrodu bis...

Czy pamiętacie Państwo stary dowcip o słoniu i mrówce przechodzących przez kładkę? Duże zwierzę i niewielki owad przechodziły przez drewniany mostek. Oczywiście pod naporem kroków słonia mostek się zawalił. Skomentowała to mrówka: popatrz słoniu, ale tupaliśmy... Mniej więcej taki sam wkład jaki miała mrówka w zarwanie się kładki, będą miały cztery autobusy elektryczne w akcentowaną przez burmistrza Niedziółkę, jego zastępcę Wróbla oraz wielu radnych - ekologię w Kętrzynie. 

W Kętrzynie, który stoi w korkach, bo komunikacja miejska kursując rzadziej niż PKS w Bieszczadach ma udział zaledwie kilku procent w strukturze modalnej ruchu w mieście.

W Kętrzynie, w którym 10 lat temu rada miejska zamiast wdrożenia oczekiwanej przez mieszkańców reformy komunikacji, przeforsowała leasing awaryjnych i niewygodnych małych Solarisów.  W Kętrzynie, który nie ma i prawdopodobnie nie będzie miał obwodnicy, natomiast  przez jego  środek "dzięki" jednogłośnej decyzji radnych rady miejskiej, będzie przebiegał ruch tranzytowy i setki TIR-ów będą swym hałasem i spalinami uprzykrzać życie  mieszkańcom. Takie założenia mogły  stworzyć chyba tylko władze Kętrzyna znane m.in. z tzw. "ogrodu smrodu", czyli skweru wciśniętego między ruchliwe skrzyżowanie a stację paliw, który jest dziś symbolem rządów Niedziółki.

Kilometrowy korek w Inowrocławiu po awarii autobusu elektrycznego

Źródło: https://ino.online/post/8017/awaria-autobusu-kolo-sokolni-ogromny-korek.html

 

Nieprawdy Niedziółki jak ulęgałki

Burmistrz Niedziółka w kontekście  przedstawianego projektu zignorował powszechnie znane fakty i opinie specjalistów, a ponadto  wielokrotnie mijał się z prawdą. Nie jest prawdą jakoby zakład komunikacji w Ostródzie eksploatował 12 autobusów. Jest ich dwukrotnie więcej. Nie jest prawdą, jakoby ustawa o elektromobilności nakładała na Kętrzyn obowiązek używania taboru elektrycznego. Przypominam, że taki obowiązek dotyczy gmin liczących powyżej 50 tys. mieszkańców. Ustawodawca dał też możliwość odstąpienia od wdrażania elektromobilności, jeśli bilans zysków i strat okaże się niekorzystny.

Manipulacją jest stwierdzenie, że koszt eksploatacji autobusu elektrycznego jest niższy niż tradycyjnego. Panie burmistrzu,  koszt liczymy jako łączny koszt zakupu, nakładów inwestycyjnych - w tym napraw i wymiany akumulatorów (co 6 lat po 600 tys. zł) - oraz wydatków eksploatacyjnych jak koszt paliwa, płynów eksploatacyjnych czy energii elektrycznej. To wszystko ujmujemy w skali zakładanego czasu eksploatacji (dla autobusu miejskiego 20 - 30 lat), lub jeszcze lepiej - w skali resursu eksploatacyjnego mierzonego przebiegiem do czasu kasacji lub likwidacji pojazdu (najczęściej 0,8 - 1,2 mln. km.). 

W takim ujęciu najtańszym w eksploatacji okazuje się autobus spalinowy. Proporcje te będą jeszcze bardziej niekorzystne dla taboru elektrycznego, gdy doliczymy koszty przebudowy infrastruktury oraz uwzględnimy prognozę uwolnienia cen energii elektrycznej lub wprowadzenie innej stawki VAT dla energii elektrycznej wykorzystywanej w transporcie.

  Pan M.

 

  Cdn...