Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

Skandaliczne zachowanie Niedziółki

Podczas XXXVII Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej w Kętrzynie doszło do bulwersujących sytuacji. Burmistrz zawnioskował o zabranie budynku byłej loży masońskiej na tzw "Dzienny Dom Senior+”. Przez 2 godziny radni domagali się wyjaśnień. Burmistrz i zastępca tłumaczyli się z tego, że nie informowali radnych. Przez następną godzinę głos zabierały przedstawicielki stowarzyszeń społecznych działających w loży.

Pani Dorota Baranowska, członek zarządu Stowarzyszenia im. Arno Holza dla Porozumienia Polsko-Niemieckiego w Kętrzynie, przekazała informację o działalności Stowarzyszenia a następnie powiedziała:

- Pan nam obiecywał, ze góra budynku loży jest nasza. A co się dowiadujemy? Że na górę wchodzi biblioteka. To jak my mamy działać? (…) Gdzie mamy się teraz spotkać? Na holu? (…) Oszukali nas tutaj panowie burmistrzowie. (...)

Burmistrz Ryszard NiedziółkaRzeczywiście takie dyskusje były, że część biblioteki będzie przeniesiona na pierwsze piętro (…) Trochę źle się czuję jak ktoś, mnie nazywa kłamcą i oszustem, bo to nieprawda.

(...)

Pani Mara Skibińska, przewodnicząca Stowarzyszenia "Towarzystwo Miłośników Kętrzyna":

Nie rozumiem, jak pan może cały czas mówić, że były konsultacje? Jak pan może mówić, że był na to czas? Przecież pan doskonale wie, że poinformowałam radnych o tej sytuacji, bo to się nie mieści w głowie. Bardzo państwa radnych proszę o przeanalizowanie wszystkiego co tutaj powiedzieliśmy. (...) Wybierzemy dobre miejsce [dla domu seniora], które wszystkich zadowoli. Zrobimy to wspólnie!

Burmistrz Ryszard Niedziółka - Ja nie mogę zostawić tej wypowiedzi bez odpowiedzi, bo znowu zarzuca mi się kłamstwo czy oszustwo. Bo konsultacje były. Może z panią nie konsultowano. Zgoda. Ale konsultacje były.

(…)

Pani Mara Skibińska, na korytarzu ratusza, do burmistrza - Proszę pana, cztery osoby nie mogą decydować o takich sprawach.

Burmistrz ucieka do sekretariatu i coś mówi (niezrozumiałe).

Pani Skibińska wchodzi do sekretariatu:

- To nie były konsultacje.

Burmistrz odpowiada (niezrozumiałe) i ucieka do gabinetu.

(…)

Pani Mara Skibińska wchodzi na salę sesyjną i prosi o głos

- Przed chwilą rozmawiałam z burmistrzem, który powiedział, że ja kłamię. Zabronił mi do siebie przychodzić. Więc powiem co się wydarzyło. Bo już mam dość tych tajemnic. Imputuje mi burmistrz, że ja napisałam „list pani Kętrzyńskiej”. Że oszukałam wszystkich. To jest jakiś skandal! To jest coś horrendalnego!

Na sali sesyjnej słychać głosy: - To skandal. To skandal.

Burmistrz Niedziółka po chwili wszedł na salę obrad, ale już nic nie odpowiedział.

KBC

Ciąg dalszy nastąpi a w nim wypowiedzi pozostałych mieszkanek Kętrzyna.