Napisz do nas.
info@bezcenzury.ketrzyn.pl

Polecamy

Przewodniczący Rady Miejskiej Rafał Rypina, Link do wypowiedzi tutaj.

- Mówiło się o tym, żebyśmy rozmawiali merytorycznie. Chciałbym się odnieść do uzasadnienia, które według mnie, zostało zrobione na kolanie, ponieważ nawet nie wiemy, ile ta podwyżka przyniesie dochodu do budżetu miasta? Jako radni powinniśmy mieć przynajmniej określone, czy to będzie 400 tys., czy 500 tys., czy też inna kwota? Określone merytorycznie, do projektu uchwały.

Radna [z klubu Niedziółki], występując przede mną mówiła, że będziemy mieli najniższe podatki w powiecie. Ciężko się z tym zgodzić, bo na 10 stawek, 5 będzie miało maksymalny wymiar. Czy ktoś może mieć wyższe podatki, niż maksymalna kwota dopuszczalna prawem?

Zgadzam się z radnym Danielem Sapińskim, że można było o wiele wcześniej dyskutować o tym z radnymi. Przywołam taką wypowiedź [Niedziółki] z 25 września: „… straty są ogromne, bo około 1,5 miliona zł po 8 miesiącach, ale dajemy sobie radę… Nie chciałbym wzorem innych samorządowców obcinać ludziom wypłat o 20%, czy emitować obligacje… będziemy musieli prawdopodobnie podnieść nieco podatki.”

Czas na rozmowy z radnymi był pomiędzy 30 września, kiedy składaliśmy wnioski, a 13 listopada, kiedy był wysyłany budżet do RIO. Wtedy mogliśmy uzgodnić pewne ramy, na które rada mogłaby się zgodzić.”

Burmistrz Ryszard Niedziółka - Tak rzeczywiście, ale znowu panie przewodniczący, dużo pan powiedział a tak naprawdę, jeśli skupimy się, to jest, albo pan próbuje kierunkować w takim kierunku te swoje wypowiedzi, żeby ludzie to rozumieli odpowiednio, albo… [dalej niezrozumiałe słowa].

Potem burmistrz długo i rozwlekle mówił, że nie ma pieniędzy kasie miejskiej i dlatego chce podwyższać podatki. Tłumaczył się niezrozumiale z tego, że podatki w budżecie były zaplanowane, ale gdy je planował, to on wtedy nie chciał ich podwyższać… 

- Nie ma sensu rozpalać ludzkie nadzieje, że my zrobimy… 830 tys. zł miało być pokryte kredytem. Milion był zaplanowany w podatkach, ale w styczniu mieliśmy to korygować …

Przewodniczący Rypina skontrował:

- Nie mogę pojąć logiki wypowiedzi pana burmistrza. Słyszeliśmy, że jeżeli nie podniesiemy podatku od nieruchomości, to pan burmistrz wystąpi do każdego z radnych, żeby wskazał, co mamy ciąć? Ale w budżecie już są zaplanowane wzrosty podatków. Więc RIO miało te dane [o wzroście podatku zaplanowanym przez burmistrza]. Wskazało nie to, że mamy podnieść podatki, bo już było to zaplanowane w budżecie [burmistrza], tylko to, że mamy ciąć koszty, ciąć wydatki. Pan to będzie robił? Czy znowu przyjdzie pan do rady i będzie chciał obniżki kosztów?

Burmistrz Niedziółka zaczął się zawile tłumaczyć.

- …Wydatki sięgają limitu… Jak ktoś chce to może porównać wartość budżetu na jednego pracownika urzędu… Kłócili się ze mną przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność „za miedzą”, że podatek tam jest niższy. Dopiero jak pokazałem im, jakie są rzeczywiste stawki podatków, to była refleksja… Nie do końca skonsumowaliśmy to, że te podatki były niższe…

 

PS.

Jak wytłumaczyć to, że Niedziółka zaplanował w budżecie podatki, a mieszkańcom i radnym mówił, że podatków nie będzie podnosił?

Kogo Niedziółka chciał wprowadzić w błąd?

Mieszkańców i radnych, czy Regionalną Izbę Obrachunkową?